środa, 13 czerwca 2012

rozdział 27 cz1 -Nikt nie jest wart twoich łez a ten kto jest ich wart nigdy nie doprowadzi Cie do płaczu ;*


czytasz skomentuj bardzo cie proszę dla ciebie to minuta a dla mnie zachęta na dalsze pisanie 

Oczami Kate :

Obudziłam się bardzo wcześnie znowu nie wiem dlaczego budzę się tak wcześnie ale dobra
Jakoś to wytrzymam ,podciągnęłam się na łokciach by sprawdzić która jest aktualnie godzina
Było 9.30 postanowiłam wstac udałam się do łazienki  uczesana i ubrana w to :
kuchni po chwili siedziałam już na blacie kuchennym machając nogami po 5 minutach postanowiłam
zrobić płatki po przygotowanym śniadaniu usiadłam na krześle i zaczęłam wcinać moje śniadanie
po zjedzonym śniadaniu włożyłam naczynia do zmywarki znowu usiadłam na blacie po chwili poczułam kogoś ręce na mojej talii rozpoznałabym ten zapach perfum tylko jeden chłopak może mnie
w tym domu takie perfumy tak to był Liam  zaczął mnie całować namiętnie łapiąc mnie za uda podnosząc mnie do góry chwyciłam się go za szyje on tylko mówił mi do ucha :

*kochanie dlaczego mi uciekłaś  tęskniłem za tobą ,wiesz jak jest budzić bez ciebie –powiedział
-o kochanie ja nie uciekłam tylko mi się nudziło ,i jest bardzo miło to co mówisz –powiedziałam
po 20 minutach byliśmy już u siebie w pokoju oczywiście liam poszedł się przebrać bo był w samej pidżamie  
po chwili wyszedł i skierowaliśmy się do kuchni gdzie  juz wszyscy siedzieli po zjedzeniu przez resztę
śniadania udaliśmy  się przed TV gdzie mięliśmy  zrobić sobie maraton filmowy zaczęliśmy oglądać
Króla lwa przez 2 godziny oglądaliśmy  film później Hazza włączył jakiś horror do wieczora oglądaliśmy film
O godzinie 22 skierowaliśmy się do swoich pokoi kiedy weszłam do naszego pokoju

 Treść przeznaczona od +18 czytasz na własną odpowiedzialność

Liam jednym ruchem zamknął za nami drzwi na klucz i szybko przyparł mnie do ściany namiętnie całując i zjeżał na moją szyje cały czas całując i w pewnym momencie szepną mi do ucha :

*Kochanie bardzo cie pragnę ,jesteś bardzo ważna dla mnie ,kocham cie –powiedział
Po czym momentalnie chwacił mnie za uda podnosząc mnie do góry cały czas całując
Położył mnie na łóżku całując mnie po szyi ,ramionach  liam momentalnie chwycił za moją bluzkę 
 i Ściągną ją ze mnie rzucając ją w kąt pokoju po chwili zaczął nachlanie całować jakbyśmy pierwszy raz się spotkali ściągał po kolei ze mnie rzeczy które poleciały (stanik .spodnie)za trzymał się przy moich (majtkach) ale po chwili i one znikły cały czas całując mnie zniżał się coraz niżej kiedy zaczął mnie całować po mojej muszelce zrobiło mi się tak ciepło boże co ja mówie było mi tak dobrze
ze w pewnej sekundzie  zaczęłam jęczeć a on widząc to ze mi jest dobrze nie przestawał
jeszcze nigdy się tak nie czułam w pewnym momencie przejęłam inicjatywę teraz ja na nim leżałam całującego ramiona szyje ,klatę siadłam na nim okrakiem wciąż całując  sekundzie liam
wziął mnie, podniósł za uda abym wygodnie mu było we mnie wejść po chwili wszedł we mnie
czułam się tak zajebiście błogo teraz już nie jęczałam tylko krzyczałam na zmianę z jęczeniem
parzyłam na liama który tez  już prawie dochodził po ukończonym stosunku upadliśmy zmęczeni
upadliśmy na pościel liam wyszeptał:

*kochanie byłaś świetna dziękuje –powiedział
-ty tez kocham cie –powiedziałam
*ja ciebie tez –powiedział
po 20 minutach usnęliśmy  w siebie w tuleni

oczami Beth :

obudziłam się przeciągnęłam się opierając sie na łokciach aby sprawdzić  zegarek
była 10 godzina postanowiłam się trochę ogarnąć zayna nie było nie wiem zawsze był kiedy się budziłam coś musiało się stać
skierowałam się do łazienki po 20 minutach wyszłam z Łazienki uczesana i ubrana ,skierowałam się
do kuchni gdzie wszyscy oprócz zayna siedzieli ,postanowiłam spytać  chłopaków czy go nie widzieli, wiec zapytałam :

*ej kochani nie widzieliście mojego chłopaka –powiedziałam
-yyyyyy może –powiedział Hazza
*no dalej powiecie mi gdzie on jest –powiedziałam
-beth ale obiecaj ze się nie zdenerwujesz –powiedział niall
*niall powiedz mi gdzie on jest albo już nie zyje –powiedział już lekko wkurzona
-no bo onnnnn –powiedział lou
*no bo on co no do jasnej cholery powiecie mi gdzie on jest –powiedziałam
-no bo on poszedł się spotkać z taką jedną –powiedział niall
*ze co proszę –powiedziałam zdziwiona jak on mi to może robić po tym co przeszliśmy, muszę to wyjaśnić 


*lou zawieś  mnie tam gdzie on się z nią miał spotkać już –powiedziałam
-dobra już ale beth uspokój się proszę –powiedział
*lou ty nie rozumiesz to mój chłopak albo już sama nie wiem ,wiec mi nie mow żebym się uspokoiła –powiedziałam
po 20 minutach dojechaliśmy na miejsce widziałam zayna i tą dziewczynę uśmiechała się do niego i on do niej tak jakby coś po miedzy nimi było
weszłam tam kiedy  już mieli się pocałować, podeszłam do nich kiedy zauważyłam ze tą tajemniczą dziewczyna jest  nie kto inny jak Perrie Edwards widziałam zdziwienie Zayna i dziwną mine te tej całej laluni kiedy zapytała :



-zayn kto to jest możesz mi powiedzieć –powiedziała
-yyyyy –powiedział
*jego dziewczyna –powiedziałam zła
-przecież mówiłeś ze nie masz dziewczyny –powiedziała
*cooooooo ty się zamknij plastikowa laluni dobrze bo jeszcze ci tapeta z tego ryja spadnie i będą musieli po tobie sprzątać –powiedziała
-zayn powiedz jej cos ona mnie obraza przecież jestem twoja dziewczyna –powiedziała
*yy co słucham czym jesteś dla niego jesteś bo nie doszły szłam –powiedziałam patrząc się na zayna
-nie mogę w to uwierzyć ze jej nie powiedziałeś ,widać ze ona jest tak brzydka ze jej nie chciałes –powiedziała zadowolona
*ty tapetowy ryju zamknij się dobrze a teraz zayn możesz pozwolić na chwile –powiedziałam
po czym zayn wstał i podążył za mną w pewnym momencie Obruciłam i wykrzyczałam mu nie mogłam już tak :

*co ty sobie myślisz ze będę dla ciebie tylko pieprzona zabawką która możesz brać tylko kiedy ci się
nudzi o nie ,chłopczyk Się znudził to musiał zmienić  nie prawda –powiedziałam
po czym podeszłam do tej pustej lalki do ich stolika przy którym siedziała i się uśmiechała
-i co twój były chłopak powiedział ci co o tobie myśli jak naprawdę jesteś –powiedziała
*nie nie powiedziała a jaka jestem według niego co? –powiedziałam
gdy to usłyszałam nie wiedziałam ze to może mnie tak cholernie za bolec jak nigdy nic jeszcze
ze zdrada boli tak cholernie ze niszczy twoje organy które są potrzebne do zycia
ale p chwili tapeciara dalej mówiła :





 -wiec co jesteś i zawsze będziesz małą i brzydką dziwka –powiedziała
po tych słowach podeszłam do niej i walnęłam jej z całej siły w twarz
i po chwili dodała i powiem ci ze teraz ja jestem z zaynem on cie nigdy nie kochał -powiedziała

A wiesz co zamknij się już wreście ty tapetowa dziwko jak możesz nie znasz mnie a mówisz takie rzeczy i wiesz co a chodź sobie z kim chcesz nawet z kim chcesz ale nie będziesz z nim chodzić obiecuje ci to –powiedziałam wskazując palcem na zayna
Po czym skierowałam się z płaczem w stronę wyjścia z restauracji kiedy wyszłam spotkałam lou mojego przyjaciela na zewnącz zaczął coś krzyczeć ale nie miałam siły już mu tłumaczyć
Po chwili skierowałam się do sklepu po litr czystej płacąc wyszłam ,kierując się w stronę naszego
Domu wciąż nie mogłam uwierzyć ze on mógł mi takie coś zrobic
Po 20 minutach byłam już pod  domem  w chodząc napiłam się czystej po czym odtworzyłam drzwi
Po czym zobaczyłam ze wszystkie oczy są skierowane na mnie oczywiście zayn zdożył już przyjść
Od   tej dziwki jak dla mnie po czym wypiłam jeszcze łyk czystej i udałam się do naszego pokoju 
Kiedy już bylam już w nim weszłam do łazienki patrząc się w lustro gdy nie spodziewanie zadzwonił mi telefon na wyświetlaczu pojawił się napis :

Mama dzwoni :* zdziwiło mnie to ale nie odebrałam po prostu nie miałam siły gdy domowego pokoju wszedł on dobrze ze miałam zamknięte drzwi do łazienki na klucz to przy najmniej nie wiedział gdzie jestem ale po chwili ktoś dobijał się do łazienki mogłam zgadnąć kto to nie wytrzymywałam już tego walenia w drzwi wiec otworzyłam ledwo się trzymając na nogach w jednej ręce trzymając butelkę czystej ona jedna dawała mi ukojenie po chwili powiedział :

-Co ty ze sobą zrobiłaś –powiedział
*A co cie to obchodzi przecież jestem brzydka to o co ci chodzi teraz mogę robić co ze chce –powiedziałam po czym wypiłam prawie całą wódkę którą trzymałam
-Ale ty nie rozumiesz prawda ,to nie było tak  -powiedział
*A jak a z resztą nie tłumacz się to twoje Zycie możesz robić z nim co chcesz i życzę szczęścia z tą
Dziwką –powiedziałam
-Beth zaczekaj proszę to nie jest prawda no proszę cie zostań –powiedział

Nie zyan po słuchaj mnie teraz uważnie ,nie pozwolę się traktować jak zabawkę rozumiesz ,chcesz się bawić kimś to kupie ci miska on ci powinien wystarczyć albo ta twoja teraz jak jej tam było Sreri ,po prostu ja nie mam już siły tego wszystkiego znosić rozumiesz –powiedziałam schodząc do reszty a zayn oczywiście za mną 
Kiedy się zatrzymałam on obrócił mnie i zabrał mi butelkę mówiąc ;

-Nie będziesz już tego piła rozumiesz ,nie pozwole  ci –powiedział
*Co proszę czy ja dobrze słyszę heheh no nie mogę powiedz mi czy ty naprawdę  jesteś taki głupi czy takiego udajesz co –powiedziałam
-Ale o co ci chodzi –powiedział
*Wiedziałam ze mi tego w twarz nie powiesz –powiedziałam po czym dzwoniący mój telefon przeszkodził nie mogłam już jej ignorwac wiec odebrałam :
*Haloo –powiedziałam
-Kochanie –powiedziala Mama
*Co spowodowało ze dzwonisz teraz –powiedziałam
 -Musze ci coś powiedzieć  ,to bardzo wazna sprawa –powiedziała
*O co chodzi mamo co się stało-powiedziałam
-No bo o to chodzi ze twoja ciocia ona aa-powiedziała chwilowo nie dając znaku
*Mamo co się dzieje z ciocią możesz mi powiedzieć –powiedziałam
-Ona umiera ma raka piersi rozumiesz i prosiła byś przyjechała –powiedziała
A ja nie wiedziałam co zrobić z moich oczu napłynęły zły kolejna osoba w moim życiu mnie opuszcza
Po chwili powiedziałam kiedy mam przyjechać –powiedziałam 
Jak najszybciej jak będziesz mogła –powiedziała
*Dobrze postaram się –powiedziałam
-To dobrze cieszę się i już nie przeszkadzam pa kochanie –powiedziałam
Po zakończonej rozmowie wypuściłam z rok mój telefon który rozpadł się na małe kawałki a sama
Upadłam  na kolana płacząc przed de mną stał zayn i cała reszta
Nie miałam ochoty patrzeć na całe 1D a także na niego podbiegła do mnie Kate i Em mocno przytulając do siebie pytając się co Się stało ale nie miałam siły im opowiadac bo po chwili usnełam
Po jakims czasie poczułam ze się unosze nie otwierając oczu ,poczułam znajomy zapach perfum
Po chwili znalałam się na łóz kupo czym zayn chciał się skierowac do wyjścia ale mu przeszkodziłam mówiąc :
*Niall proszę zostań –powiedziałam
On nic się nie odezwał tylko podszedł mi mnie przytulił
Wiem ze to był błąd i wiem ze on myśli ze ma już wybaczyłam ale chwile poczeka niczym to się stanie
po chwili zasnęłam w obiciach  mojego najlepszego i byłego chłopaka


 oczami Anne(Em):

Obudziłam się w ramionach Hazzy było mi tak dobrze przy nim po czym uwolniłam się w obiec w celu sprawdzeniu godziny była 10 godzina postanowiłam wstać by się trochę ogarnąć 
pociągnęłam się na łokciach poczym wstałam i skierowałam się do łazienki po 20 minutach byłam gotowa wychodząc z łazienki zauważyłam ze harry już nie ma to pewnie poszedł na śniadanie
zeszłam na dól do kuchni kiedy byłam już w drzwiach prowadzonych do kuchni otworzyłam je i siadłam sobie koło hazzy wyczułam Dźwnie napiętą atmosferę po chwile do kuchni wpadła do kuchni zdenerwowana beth z pytaniem czy nie widzieliśmy zayna i w pewnym momencie odezwał się niall mówiąc ze może go widział a beth dalej mówiła po chwili za krztusiłam się jedząc płatki tego co usłyszłam nigdy bym się po zyanie nie spodziewała wiedziałam w oczach Beth szok,nadzieje ,wojne o niego po czym powiedziała żeby lou ją zawiązł tam i potem już jej nie było
po 2 godzinach przyjechał do domu lou mówiąc ze zayn jest musiał coś jej zrobic i mówiąc ze spotkał
beth powiedziała do niego zeby ją zostawił w spokoju A ten tak zrobił po godzinie przyszedł zayn
ten to ma jeszcze odwage tak spokojnie siedziec gdy beth na pewno gdziec cierpi nie wybacze mu tego jeżeli jej się coś stało
po następnej  godzinie ktoś chciał sie do domu dostać po chwili  wszedł do domu moim oczom ukazała
się beth pijąca czystą poczym popatrzyła na nas i odeszła po niej poszedł zayn a ten czego chce po 30 minutach krzyków nie było mało które do chodziły z ich pokoju poczym beth wyszła i stanęła przed nami trzemając dalej butelkę i upijając ostatni łyk po chwili butelka trafiła do rąk zayna który powiedział ze nie będzie piła już bo jej się po tym robi coś z głową i to mnie zamurowało po wymianie zdan zadzwonił beth telefon po zakończonej rozmowie energicznie rzuciła swoim telefonem który roztrzaskał się na małe kawałki po czym sama upadła na kolana widząc ten widok 

podbiegłyśmy do niej razem z kate przytulając się do niej po chwili powiedziałam
*Niall proszę cie zanieś ją do jego pokoju niech się wyśpi  –powiedziałam
a ten zrobić co załam ale po chwili zayn się odezwał
*dlaczego on zaniósł ja do mnie ,to ja powinienem ją zanieść –powiedział
-zayn ty już nie pogorszaj sytuacji w której jesteś dobrze i wymyśl jak przeprosić  ją żebyście dalej byli razem  –powiedziałam
po 10 minutach zayn udał się na kanapę spać a my ruszyliśmy do swoich pokoi
po 20 minutach zanełam przytulona do Hazzy


nareszcie jest następny rozdział wiem trochę namieszałam ale nie bój cie Się Zayn i Beth nie długo się pogodzą drugą cześć 17 rozdziału postaram się dąć w piątek albo sobotę wiec nie będziecie musieli czekać długo i oczywiście zapraszam do czytania i komentowania tego rozdziału ,czekam na wasze opinie i komentarze
a teraz fotki chłopaków :

                                                   Niall <3 
                                                        Hazza <3

 
                                                                              Lou <3 

                                                                             
                                                                                Zayn <3

                                                                 Liam <3

Czy oni nie sa kochani 

 jeżeli chcecie sie dowiedzieć jak wygląda ta co pisze te bloga to oczywiście wstawię na bloga  do nastepnego razu 
wasza blogerka 
Kate :)

                                                                             




niedziela, 10 czerwca 2012

rozdział 26-Nie nauczyłam się na ten test, zwany życiem. A tu nie da się ściągać. Wybacz¦

czytasz z komentuj :P


Oczami kate :

Obudziłam się bardzo wcześnie  nie chciałam budzić nikogo wiec skierowałam Się bardzo cicho
Do łazienki po przebraniu i uczesaniu wyszłam ,kierując się do kuchni po zejściu do niej .
Postanowiłam ze jem dzisiaj płatki jak dawniej po zjedzeniu śniadania postanowiłam ze
Po oglądam tv po 3 godzinach oglądania znudziło mi się stając poczułam ręce Liama na mojej talii
I zanim całą resztę skierowali Się do kuchni po zjedzonym śniadaniu przez nich usialiśmy przed TV
Postanowiliśmy ze zrobimy sobie dzisiaj maraton filmowy po 4 godzinach oglądania filmów udaliśmy się do swoich pokoi po 5 minutach Ja  z LI leżeliśmy już w łóżku przytuleni do siebie po chwili oddaliśmy się do krainy snów ..

Oczami beth :

Obudziłam się ,zegarek wskazywał godzinę 1o pociągnęłam się na łokciach by nie obudzić mojego chłopaka skierowałam się do łazienki przebrana i uczesana ,kiedy wychodziłam z łazienki
Mój chłopak był już ubrany i siedział na łóżku z telefonem  w ręce skierowaliśmy sie do kuchni
Po jedzonym śniadaniu ,siedzieliśmy w domu do wieczora oglądaliśmy filmy po oglądaniu wszystkich filmów jakie tylko Można obejrzeć udaliśmy się do swoich pokoi by odpocząć
Po 20 minutach byliśmy już w swoim pokoju przebrana w koszule mojego dj.Malika  położyłam się
Koło niego przytulając po chwile odpłynęliśmy do krainy morfeusza …



Oczami Anne(Em )-kiedy się obudziłam było jeszcze ciemno dzisiaj jakoś nie mogłam się wyspać
Śniło mi się ze jestem w lesie ,pewnie zostałam porwana biegłam i krzyczałam ale nikt mnie nie słyszał  po obudzeniu się byłam cała mokra zerwałam się z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnąć
Po 20 minutach byłam już przebrana i uczesana i po chwili skierowaliśmy się do kuchni po jedzonym śniadaniu zasiadaliśmy przed TV po pozna oglądaliśmy filmy po obejrzeniu wszystkich skierowaliśmy się
Do swoich pokoi po 20 minutach leżałam koło mojego chłopaka mocno się do niego tuląc
Po chwili odpłynęłam do Kariny snów …


Mam nadzieje ze wam się podoba czekam na wasze komentarze i opinie
Kolejny rozdział pojawi się już dłuższy te dwa rozdziały dzisiaj pisałam na szybko bo rodzice mi dali ultimatum godzina dziennie szkoda :/ale postaram się was nie zawieść
Pazdro wasza blogerka 

zdj chłopaków :
  

                                                     nasz kochany Niall :P
                                                         



                                                                     Lou :P


do następnego razu 
pozdrawiam  wasza bloger-ka :P

rozdział 25-Daleko gdzieś i blisko tak, na krawędzi nocy i dnia, w zasięgu rąk, na sercu dnie mam Ciebie, Ciebie chce. W Twej twarzy widzę cały świat, muzykę słodką w sercu mam, Twe oczy dla mnie lustrem są, a dłonie Twe to mój schron. ; *

czytasz =skomentuj :P


Oczami kate :

 Obudziłam się była godzina 10 koło siebie dostrzegłam mojego już chłopaka przytulonego do mnie
Wiecie jak to zajebisty widok kiedy on śpi tak słodko ,chwile jeszcze po patrzyłam na niego i na łokciach podniosłam się ostrożnie aby nie obudzić chłopaka ,gdy chciałam już iść on w ostatniej
Chwili zatrzymał mnie łapiąc za nadgarstek mówiąc:

*Kochane gdzie już idziesz chodź do mnie tu jeszcze chwile możemy poleżeć no proszę –powiedział robiąc przy tym oczka ze shreka
-Nie mogłam mu odmówić połączyłam się koło niego, przytulając się bardzo mocno  ,po przebudzeniu
Znowu zegarek wskazywał 11.30 bardzo długo spaliśmy nigdy nam to się nie zdąża postanowiłam
Trochę się ogarnąć po chwili skierowałam się w stronę łazienki po 20 minutach byłam już przebrana i uczesana w kucyk ,postanowiłam iść na śniadanie  które i tak będę musiała sobie zrobić bo na pewno  przez liama nie zjem razem a przyjaciółmi ale było warto dla niego ,idąc po schodach poczułam
Na swojej talii ręce nie chciałam sprawdzać kto to bo wiem ze zapewne to liam wiec po chwili
Obruciłam się i przytuliłam się do niego po 2 minutach byliśmy już w kuchni ,ja usiadłam sobie na blacie kuchennym machając nogami a Liam przygotowywał śniadanie .

-hmm co będzie dzisiaj na śniadanie –powiedziałam
*a co pani sobie życzy –powiedział
-hmm to zależy co pan robi dobrego  –powiedziałam
*może być jajecznica do tego sok marchwiowy i pomarańcza ,hmm a na deser może
no nie wiem ,już mam ja ..-powiedział uśmiechając się
-bardzo kusząca propozycja wezmę wszystko co pan zaproponuje –powiedziałam
to zgoda –powiedział 

po zjedzonym śniadaniu udaliśmy przed tv przytulając się do siebie ,postanowiliśmy ze ten dzień spędzimy tylko we dwoje ,zastanawiało mnie tylko gdzie reszta może jeszcze śpią ,zaraz ich obudzę
powiedziałam do Liama na ucho:
-kochanie chodź ze mną ,obudzimy ich –powiedziałam
*ale oni pewnie śpią zostawmy ich –powiedział
-ale ja chce ich obudzić ,będzie fajna zabawa zobaczysz –powiedziałam
*no dobra to chodźmy ,gdzie najpierw –powiedział
-hmm Malikowie –powiedziałam
*no to ruszajmy –powiedział
po nie spełnia minucie ruszyliśmy w stronę pokoju państwa Malików ale będzie frajda
a mina beth bez cenna po odtworzeniu drzwi zobaczyłam śliczny obrazem a mianowicie
beth przytulona do zayna u jak ślicznie wyglądali śpiąc razem ale zaraz co ja miałam zrobić ,a już wiem mówiłam sama do siebie wzięłam poszłam do ich łazienki i nalałam do miski wody wychodząc
z niej zamkną za mną drzwi mój chłopak ,podeszłam do ich łóżka wylewając całą zawartość miski
po chwili powiedziałam do Liama :

-idziemy i to już –powiedziałam
a on tylko zaczą się śmiać ,i ruszyliśmy dalej do pokoju Harrego i Anne ,odtworzyliśmy drzwi i parząc na nich chwile poszłam znowu do łazienki by nalać do miski wody wiem jestem okrutna ale co poradzić ,po nalaniu wody do miski wyszłam z nią z łazienki i po chwili cała zawartość wody z Miski trafiła na zakochanych od razu się obudzili krzycząc ze nas zabiją za to ze harrego loczki się zmoczyły
zaczęliśmy uciekać ,pobiegliśmy do pokoju lou spał słodko ale nie mogłam mu tak odpuścić mięliśmy iść wszyscy dzisiaj na miasto wiec pójdziemy otworzyłam jego szafkę a tam znalazłam pistolet na wodę wiec skierowałam się w stronę  łazienki by napełnić go po niecałej sekundzie był  na pełniony
podchodząc do jego łóżka mój chłopak mnie zatrzymał mówiąc :
*wiesz co kocie ja ci radze ci tak budzić lou bo wiesz ty tego nie przeżyjesz ,jak on się skapuje kto to –powiedział uśmiechając się do mnie
-spokojna głowa nie skapuje się –powiedziałam oblewając go wodą
on wstał jak oparzony porozglądał się po pokoju nie dostrzegł niczego ,ale po sekundzie  zatrzymał się 
na naszych osobach mówiąc ;
*kate wiesz ze jak cie złapie to tego nie przeżyjesz prawda –powiedział
*Liam miałeś racje może uciekajmy  z stąd –powiedziałam i wybiegłam na korytarz do pokoju mojego byłego chłopaka zostawiając przy tym liama na korytarzu kiedy wbiegłam już do środka pokoju zamykając przy tym drzwi na klucz postanowiłam nialla nie oblewaj ponieważ nie wiem co mu strzeli do głowy po chwili otworzyłam drzwi rozglądając się nikogo nie było na korytarzu
Wiec spokojnie mogłam wyjść skierowałam się do kuchni a tam zobaczyłam wszystkich ,od razu
Lou podbieg do mnie i rzucić mną przez jego ramie niosąc mnie gdzieś zaczęłam krzyczeć i bić go ,ale to nic nie dawało

Obiecałem ci ze tego nie przeżyjesz to tak będzie chyba ze zrobisz żebym przestał –powiedział śmiejąc się  -No co mam zrobić –powiedziałam
*Pocałuj mnie w policzek i powiedz ze mnie kochasz –powiedział myśląc ze tego nie zrobię
-Ok lou sam tego chciałeś ,posłuchaj mnie teraz jak mnie nie puścisz to nie kupie ci już marchewek a te co są w domu ,wyrzucę do kosza i nawet twój ogródek marchewek rozumiałem mnie –powiedziałam
*No dobra wygrałaś ale jak następnym razem zrobisz tak jak dzisiaj to już po tobie zrozumiałaś –powiedział puszczając mnie
-Mięliśmy iść na miasto to chodźmy –powiedziałam 
*No dobra ale kupisz mi marchewki dobrze proszę –powiedział
-No dobra niech ci będzie
Po chwili wszyscy byliśmy gotowi do wyjścia
Najpierw postanowiliśmy isc na wesołe miasteczko później pod big Ben a na końcu do nacos cos zjeść
Po 3 godzinach zwiedzania i rozmawiania poszliśmy cos zjeść po zjedzeniu wyszliśmy z Nacos kierując się do domu
Po 20 minutach  wszyscy udaliśmy się do swoich pokoi po nie krótkim czasie odpłynęłam przytulona ,DO  mojego chłopaka …

Oczami Beth :

Obudziła mnie w drastyczny sposób byłam cała mokra ,postanowiłam się przebrać ale niestety mi to nie było dane bo mój chłopak w ostatniej chwili złapał mnie za nadgarstek mówiąc :
-Wygadasz mega sexi w tym mokrym podkoszulku –powiedział
*Zayn hmm tak myślisz ,ale teraz idę się przebrać bo za 10 minut mam być na śniadanie  a później idziemy na miasto wiec pospiesz się proszę cie
Po 10 minutach wyszłam juz przebrana i uczesana w koka  skierowaliśmy się na śniadanie
Po zjedzonym śniadaniu gotowi do drogi na miasto wyszliśmy
Po 3 godzinach spędzonych w mięście było mega dużo atrakcji skierowaliśmy się do knajpy w której mieliśmy z jeść coś po zjedzeniu przez nas kolacji udaliśmy się w stronę naszego domu
Po 2o minutach byliśmy już w domu ,skierowaliśmy się wszyscy do swoich pokoi tylko lou najszybciej z nas poleciał so siebie i zamykając przy tym drzwi po dojściu do naszej sypialni ,skierowałam się do łazienki i przebrana w swoje pidżamę wyszłam kierując się do łóżka po chwili leżałam już koło mojego
Chłopaka przytuliłam się mocno go niego i oddaliśmy się razem do krainy morfeusza….




Oczami Anne(Em)-zostaliśmy obudzeni w drastyczny sposób przez kate jak później się okazało
Wyglądałam strasznie cała byłam mokra a  woda lała się po całym naszym łóżku postanowiłam
Się przebrać ale niestety niebyło mi to dane ponieważ mój chłopak mnie zatrzymał przyciągając mnie do siebie i namiętnie całując i mówiąc przy  tym :
*Wiesz co kochanie może dzisiaj zostaniemy w domu co i wiesz co wyglądasz mega ślicznie w tej przemoczonej mojej koszuli wiesz –powiedział
-Tak wiem zauważyłam harry ale teraz chodź się przebrać bo za chwile musimy iść na śniadanie ,a później na miasto –powiedziałam
*Dobrze już idę –powiedział
Po przebraniu się i uczesaniu skierowaliśmy się do kuchni gdzie reszta naszej załogi siedziała już
Po zjedzeniu śniadania udaliśmy się stronę miasta
Po 3 godzinach zwiedzania postanowiliśmy zjeść kolacje w jakieś knajpce nie Daleko naszego domu
Po zjedzeniu przez nas kolacji udaliśmy się do naszego domu
Po 20 minutach doszliśmy do niego i wszyscy skierowaliśmy się do naszych pokoi
Po 5 minutach byłam przebrana w koszule mojego chłopaka ,przytulona do niego oddaliśmy się do Krainę snów …





Uff i jest kolejny rozdział mam nadzieje ze wam się spodoba i czekam na wasze opinie i komentarze
Do następnego rozdziału wasza blogerka
A teraz z zdjęcia  chłopaków: 



                                        chciałabym mieć takie :P



                                                          I ostatnia fotka Zayna :P i jego miny
 

czwartek, 7 czerwca 2012

rozdział 24 -Moze zrobimy imprezę ,a tak nareszcie Party Hard :)


czytasz z komentuj :P dziękuje  z góry 


Oczami kate :

 Obudziły mnie dzikie wrzaski dobiegające z kuchni. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że liama  nie ma w łóżku. Usiadłam i przeciągnęłam się po czym założyłam papcie i ruszyłam w stronę krzyków ...

Gdy weszłam do kuchni zobaczyłam Niall'a i Liama  żywo się kłócących. Nawet mnie nie zauważyli. Nie chciałam im przeszkadzać bo byli tak nabuzowani, że mogli by mi coś zrobić więc po cichu wycofałam się do salonu gdzie siedział Zayn i Beth. Uśmiechnęłam się słabo i usiadłam obok nich. Zaczęłam oglądać nudny teleturniej który akurat leciał w tv. Wiedziałam, że mi się przyglądają i szeptają coś pod nosem ale to olałam

- Ejj Kate - Zaczął Mulat - Co powiesz na zrobienie imprezy ?
- Że tutaj ? -Spytałam przenosząc swój wzrok na zakochańców
- Noo tutaj .. -Powiedziała Beth
- Czemu nie .. - Powiedziałam nieco bardziej ożywiona - To kiedy ?
- Dziś wieczór ? - Spytał Zayn a ja z Beth uśmiechnęłyśmy się szeroko
Dobry pomysł  tylko żeby ci dwaj się nie pozabijali zaraz –powiedziała beth
No mam nadzieje ze sobie nic nie zrobią –powiedziałam

 - CHŁOPAKI DZIŚ WIECZÓR IMPREZA – Krzyknął Zayn a w salonie pojawiła się reszta ludzi. Ja i Bet rozdawałyśmy zadania
- Zayn muzyka Niall i Harry jedzenie Liam i Kate ogarniają dom na przyjście gości
- Lou zaprasza ów gości .. -Mówiła Beth -  A ja wszystko nadzoruje
- No chyba cię coś księżniczko .. -powiedział Zayn - Ty mi pomożesz.
- Spoko .. -Powiedziała Bet i wraz z Mulatem poszli do jego pokoju.
- Nie mamy czasu do stracenia więc już już do roboty. -Pogoniłam wszystkich a sama zaczęłam ogarniać salon.

- To jak dzielimy dom ? -Spytał Li.
- Ja dół ty góra - Mruknęłam pod nosem wyciągając spod kanapy zgnity kawałek pizzy
- Jak chcesz ale od razu mówie, że się nie zamieniam -Powiedział Li i tyle go widziałam.
 Ze schowka wyciągnęłam, wszystkie potrzebne przedmioty i zaczęłam od małego przemeblowania. Wszystkie fotele oraz kanapę popchnęłam pod ściany. . Stolik który był ze szkła natychmiast zniknął z  pokoju i wylądował na tarasie z tyłu domu. Popatrzyłam na pokój.
- No to zaczynam .. -Mruknęłam pod nosem i zaczęłam wyrzucać większe śmieci. Gdy te już zniknęły wycierałam. Wszystkie plamy i kurze. Na koniec odkurzanie. Gdy skończyłam salon do pomieszczenia weszli Zayn i Bet którzy nieśli sprzęt. Zostawiłam ich i poszłam sprzątać resztę pomieszczeń Na parterze. Gdy wszystko było po sprzątane ,usiadałam sobie na kanapie by chwile odpocząć .Cała impreza miała zacząć się o 19 a jest dopiero 16 wiec poszłam się wyszykować  na zabawę. Najpierw wzięłam odprężającą kąpiel po czym stanęłam przed swoją szafą i nie wiedziałam w co się ubrać.
Poszłam się wyszykować na zabawę. Najpierw wzięłam odprężającą kąpiel po czym stanęłam przed swoją szafą i nie wiedziałam w co się ubrać

Po tym jak wyrzuciłam z szafy wszystko co miałam wybrałam ten (http://stylistki.pl/zwyczajny-180279/  ) zestaw. Gdy się już przebrałam poszłam zając się włosami i makijażem. Gdy skończyłam uznałam, że wyglądam odjazdowo. Uśmiechnęłam się pod nosem i usłyszałam jak Dj Malik zapuszcza pierwsze bity. Zeszłam na dół i zauważyłam, że jest już kilka osób które popijają drinki z barku. Barmanem był Niall. Przy barku siedział Harry z jąkać plastikową lalą. Odwróciłam się dookoła i zauważyłam wielu znajomych ale nigdzie nie było Liam'a

Przeszukałam cały dom i ogród ale nigdzie go nie było. Po jakimś czasie zrezygnowana usiadłam przy barku.
- I co ? Nie ma twojego Liam'ka ? -Niall zaśmiał się szyderczo. Spojrzałam na niego lodowatym wzrokiem
- Pierdol się .. - Powiedziałam - A teraz proszę tego kolorowego drinka co pije Beth ... Tylko bez numerów Horan ...
- Czyli miałem racje,  że go zgubiłaś ? - Powiedział i śmiejąc się zabrał się za 

 robienie drinka. Gdy go dostałam wypiłam go duszkiem i odstawiłam szklankę. Ktoś złapał mnie za biodra. Odwróciłam głowę i zobaczyłam uśmiechniętą twarz Li.
- Gdzie byłeś ? -Przekrzyczałam muzykę
- W sklepie ! - Odkrzyknął a potem mnie pocałował
- Może idźcie sobie od lady bo zajmujecie miejsce ! – Krzyknął oburzony Niall a ja z Li przenieśliśmy się na jeden z wolnych foleli 

Namiętnie się całowaliśmy. Ale musiano nam przerwać. Nagle na moją głowę wylał się jakiś alkohol. Spojrzałam w górę i zobaczyłam rozbawionego blondyna
- Niall debilu ! -Krzyknęłam i wstałam - Porąbało cię ?!?!
- Nie bulwersuj się małą .. -Powiedział i zaczął odchodzić a ja wkurzona rzuciłam się na jego plecy jednocześnie go przewracając. Było "pach" a później jego ję. lec po chwili to ja leżała na ziemi.
- I kto jest teraz górą ? -Spytał nieźle wkurzony lecz ktoś nim szarpnął a on poleciał daleko ode mnie. Spojrzałam na tą osobę a był nią Li. Pomógł mi wstać 

  a później poszliśmy razem do jego pokoju. Wzięłam krótki szybki prysznic ale jak spod niego wyszłam uznałam, że nie chce mi się bawić.
- Liam jak chcesz to idź ... ja zostanę. -Mruknęłam zakładając krótkie czerwone spodenki i czerwoną koszulkę z napisem "Free hugs".
- Zostaje .. -Powiedział i położył się na łóżku a ja koło niego
- A może pójdziemy na spacer ? -Spytałam patrząc w te jego tęczówki.
- Do parku ? -Spytał a ja tylko skinęłam głową. Po chwili zarzuciłam na siebie sweter i jakieś stare tenisówki. Wyszliśmy z domu niezauważeni. Po 20 minutach doszliśmy do spokojnego parku. Usiedliśmy na jednej z ławek i po prostu się przytulaliśmy gdy nagle ktoś go odepchnął ode mnie.
- Zostaw moją dziewczyn e! -Krzyknął Niall który na kilometr capił alkoholem
- Niall po*ebało Cię ? -Krzyknął oburzony Liam wstając.
- Nial o co ci chodzi ? -Krzyknęłam podbiegając do Li aby powstrzymać go przed zniszczeniem blondynkowi twarzy.
- No przecież jesteśmy razem .. -Powiedział i stanął w miejscu - Jesteśmy razem ?
- Nie NIall nie jesteśmy razem bo jesteś cholernym dupkiem. -Krzyknęłam a blondasek usiadł na ławce i zaczął płakać. Czyli teraz wiedziałam, że coś mu dosypano do drinka. Spojrzałam wymownie na Liam'a a on tylko skinął głową po czym usiadł koło Horana i przytulił go.
- Wszystko zniszczyłem .. -Szlochał blondyn

- Uspokój się i chodź do domu .. jak wstaniesz wszystko będzie dobrze .. -Mruczał Li.
- Na serio ? -Spytał Niall i wstał. - Kate znowu będzie szczęśliwa ?
- Niall ja cały czas jestem szczęśliwa tylko, że nie z tobą. -Powiedziałam i przytuliłam sie do Li a blondyn tylko skinął głową i poszedł w stronę domu. Oczywiście ja z Liam'em szliśmy za nim tak na wszelki wypadek jak by się miał zgubić. Gdy doszliśmy pod dom okazało się, że impreza się skończyła. Przed naszym domem stały dwie karetki. Przecisnęliśmy się przez stół i weszliśmy do salonu. Na dywanie było sporo krwi. A na noszach wynoszono jakiś dwóch kolesi których kompletnie nie znałam. Spojrzałam na Liam'a a on tylko pociągnął mnie w stronę naszej sypialni. Bez słowa przebraliśmy się w pidżamy i po chwili poszliśmy spać


~Beth~
Kate i Liam zmyli się jak tylko ogarnęli wzrokiem cały salon.  Nie dziwie im się bo kto chciał by sprzątać.
- Dywan to już śmieć .. -Mruknął Zayn pod nosem patrząc na zaschniętą już krew.
- To go wyrzuć .. -Burknęłam zmywając podłogę i wyrzucając śmieci.
- A nie mogę zrobić tego jutro ? -Spytał niezadowolony
- Zwiń  go i wynieś a jak to zrobisz możemy iść spać - Mruknęłam i przewróciłam oczami. Brunet niechętnie zrobił to co powiedziałam ale po chwili szliśmy do naszej sypialni. Wzięłam szybki prysznic i po chwili zasypiałam w ramionach mojego ukochanego ...


Oczami Anne(Em)-Nigdzie nie widziałam mojego chłopaka przez całą imprezę ale po 30 minutach
Zobaczyłam go rozmawiał z jakaś pustą lalką wiec postanowiłam ze pójdę tam i porozmawiam z nim
Bo wiem ze harry nie ma umiaru w piciu wiec po 5 minutach doszłam do nich patrząc się na harrego
Ale on się mną ogólnie nie przeją bo dalej gadał z nią wiec postanowiłam ze Wezmę go od niej
Bo jeszcze się z nią prześpi , nie wiem co bym zrobiła wtedy pociągam harrego do mnie i powiedziałam :
Harry chodź idziemy już do siebie jestem zmęczona –powiedziałam
Czego chcesz ,ja się tak dobrze bawiłem z tą yy jak jej tam było Sarą –powiedziałam
Wiem harry ty żadnej nie przepuścić prawda  ,nie mogę w to uwierzyć ale dobrze jak tak bardzo
Chcesz możesz iść z nią ,gdzie tylko chcesz ,droga wolna –powiedziałam
Ale Annę to nie tak no proszę cie nie bądź na mnie zła ,dobrze pójdę z Toba ale musisz coś dla mnie zrobić –powiedział
Nie jestem na ciebie zła ,po prostu dziwi mnie to jak szybko zdobywasz znajome mając dziewczynę  i co mam dla ciebie zrobić –powiedziałam

Pocałuj mnie proszę  –powiedział
Harry jesteś pijany chodź położysz się i pójdziesz spać no chodź –powiedziałam  
Nie jestem pijany no proszę daj mi buziaka –powiedział
Dobrze –powiedziałam i nachyliłam się do niego lekko go całując
Po chwili oderwaliśmy się od siebie i skierowaliśmy się do loczka pokoju ,po zamknięciu  przez mojego chłopaka drzwi zaczą mnie całować po szyi ,i posuwać  coraz niżej chciałam tego ale nie jak on jest pijany oderwałam się od niego i powiedziałam :
Harry nie dzisiaj jestem zmęczona ,chce spać –powiedziałam
Ale Em proszę nie wiesz jak ja ciebie w tym momencie pragnę –powiedział
Harry wiem ale proszę cie nie dzisiaj –powiedziałam
On tylko zrobił minę i położyliśmy się do łóżka przytuleni do siebie zasnęliśmy…

************************************************************************

I jak wam się podoba 24 rozdział mam nadzieje ze podoba pisany z małą pomocą
Mojej kumpeli i dziękuje czekam na wasze opinie i komentarze do rozdziału
Dedykacja dla moich kochanych wariatek :*
Em :*,Beth ,Kamila :*:P
A to to zdjęcia naszych chłopaków:
jakie fajne minki nie prawda ;p





tak wiec do następnego razu 
wasza bloger-ka ;P


środa, 6 czerwca 2012

rozdział 23 - pytasz mnie dlaczego nie patrze ci w oczy...może dla tego że nie umiem już patrzeć w nie jak dawniej:(

czytasz =skomentuj to jest dla mnie bardzo ważne daje motywacje do następnego  rozdziału :)


Oczami kate :


Obudziłam się bardzo wcześnie podparłam się na łokciach by sprawdzić  która godzina
Mój zegarek wskazywał 7.30 nie mogłam spać co spowodowało ze postanowiłam
Wstac po chwili kierując się w stronę łazienki zabierając moje rzeczy na przebranie
Po 20 minutach byłam już przebrana wyszłam z łazienki nie miałam ochoty spotkać go tam
Po tym co mi powiedział wczoraj nie mam go ochoty widzieć  na oczy po 20 minutach
Zeszłam na dół by zrobić siebie śniadanie ale w  drodze do kuchni spotkałam na schodach
Liama zastanawiało mnie co on tak wczeszcie Robi na nogach , podszedł do mnie od tyłu i sie we mnie wtulił
Kiedy się do mnie przytulał poczułam się potrzebna komuś ,kochana po chwili postanowiłam ze  Się go zapytam :

-Liam co teraz będzie ,ja nie chce byś z kim kto mnie ranił cały czas –powiedziałam prawie płacząc
*Kate posłuchaj mnie teraz uważnie wiem ze nigdy nie będzie po miedzy nami nic ale wiedz ze ,cholernie cie kocham i nigdy nie przestane ,zrobię  wszystko byśmy byli razem ,jeżeli ze chcesz a teraz Chodź tu   –powiedział przytulając mnie do siebie
-Liam posłuchaj mnie teraz uważnie :wiem jestem dziwną dziewczyna i wiem o tym ,ale nie chce strącić osoby na której mi cholernie zależy i powiem ci tyle– powiedziałam przybliżając się do niego
Lekko całując go w usta ,on oczywiście  odwzajemnił pocałunek i przez bardzo długą chwile
Całowaliśmy się  wyszeptałam mu do ucha :
-Wiec co liam ja ciebie tez –powiedziałam
*To się cieszę –powiedział całując mnie w czoło 

Po 20 minutach siedzieliśmy już w kuchni Liam postanowił ze to on zrobi nam śniadanie  wiec się zgodziłam ,ja w tym czasie usiadłam sobie na blacie w kuchni machając nogami po nie całej chwili
Śniadanie było zrobione było naprawdę pyszne po przyrządzeniu śniadania . Liam podszedł do mnie i ciągną mnie z blatu podnaszać  za uda ,i postawił na podłogę .po zjedzonym śniadaniu zasiedliśmy
Przed tv ,właśnie  leciał teledysk chłopaków  patrzyłam się na liama jak się cieszy uśmiechając się
Po 2 godzinach oglądania tv postanowiliśmy iść do siebie ,na schodach niestety spotkałam nialla
I resztę na nialla byłam wściekła jak on mi mógł to zrobić ominęłam go bez żadnego słowa ciągnąc
Liama za rękę w stronę jego pokoju nie chciałam być w tym pokoju z niallem dużo wspomnień których na razie nie jestem wstanie zapomnieć  doszliśmy do jego pokoju zamykając  przy tym drzwi do pokoju, siadałam na łóżku  i po prostu się rozpłakałam nie potrafiłam już wytrzymać  tego ze najważniejsza osoba  mojego serca powiedziała takie słowa które potrafiły mnie zranić tak głęboko
Jak nikogo innego, nagle poczułam kogoś rękę na ramieniu poczułam męskie perfumy tak to był Liam
Wrócił do siebie do pokoju,  tuląc się do niego zrozumiałam ze on jest najważniejsza osobą w moim życiu dla kogoś czuje się ważna i potrzeba. Wiedziałam ze on  mnie nie rani i byłam tylko jednego pewna ze chce być z nim i ze go kocham jest dla mnie przyjacielem i najlepszym chłopakiem na ziemi
I za myśleń wyrał mnie mój przyjaciel :

*Kate posłuchaj mnie teraz czy możesz się obrócić  –powiedział
-Jasne ze tak słucham –powiedziałam
*Wiesz ile dla mnie znaczysz i chciałem się zapytać ciebie czy się zgodzisz zostać moją dziewczyna –powiedział patrząc się na mnie oczami ze shreka
-Oczywiście ze tak –powiedziałam i lekko go pocałowałam
Po nie długim czasie zasnęliśmy w siebie w tuleni


 Oczami Anne(Em)-obudziłam się była 10 godzina wstałam prześcigając się oparłam się na łokciach
Postanowiłam ze porozmawiam z harrym bo zaczynam coś do niego czuć ale nie wie czy on do mnie czuje to samo ,a z reszta co taka dziewczyna jak ja będzie znaczyć  dla niego takiej gwiazdy ,przecież  on może mnie wszystkie ,dlaczego niby żeby mną miałby być po 20 minutach z tym zamiarem skierowałam się do łazienki po chwili przebrana i uczesana wyszłam z łazienki ,gdy byłam już na korytarzu zauważyłam nialla parzącego się na kate która idzie ciągnąć liama za rękę  a za mną za raz pojawiła się Reszta po zjedzonym śniadaniu  które jak przypuszczam zrobił nasz daddy odłożyłam
Naczynia do zmywarki ,już miałam odejść gazu harry mnie zatrzymał mówiąc :

*Em proszę zaczekaj możemy porozmawiać- powiedział robiąc przy tym taką słodką minkę
-Jasne ze tak ja tez chciałam z Toba dzisiaj porozmawiać -powiedziałam
I po chwili kierowaliśmy się jego pokoju tą cisze przerwał harry mówiąc :
*Em posłuchaj mnie chciałem ci powiedzieć cos ważnego ,wiem uznasz ze taki sobie gwiazda jak ja
Może mieć wszystkie ,tak to prawda ale nie dawno moje serce skradła pewna dziewczyna
Która jest śliczną i ma fajną osobowość którą mnie urzekła jest bardzo miłą, sympatyczna dziewczyną
Która wie czego chce ale czasami się gubi i mam nadzieje ze ona czuje to samo ,naprawdę pokochałam te dziewczynę z całego mojego serca –powiedział
-Harry a nie wiedziałam dobrze już nie ważne życzę szczęścia z nią kimkolwiek ona jest –powiedziałam chciałam już odejść ale harry mnie znowu zatrzymał mówiąc
*Em ty nie rozumiesz tą dziewczyną jesteś ty od pierwszego dnia w którym cie ujrzałem spodobałaś mi
Się ,chciałem żebyś  zwróciła na mnie uwagę i teraz dopiero to zrozumiałem ze się w tobie zakochałem I ma nadzieje ze się zgodzisz .czy zostaniesz moją i tylko moją dziewczyna –powiedział
A ja stałam i patrzyłam się na niego po chwili się ocknęłam  mówiąc :
-Tak oczywiście zostanę twoją dziewczyna i harry ja ciebie tez kocham –powiedziałam
On tylko podszedł do mnie i złączył na moich ustach namiętny pocałunek ,odwzajemniłam go
Całowaliśmy się dłuższą chwile gdy nagle do pokoju wparował wściekły niall mówiąc:
*Wiesz co nie spodziewałem się tego po niej ,i wiesz co cieszę się ze nie jest już moją dziewczyną bo to była zwykła dziwka i nie mam ochoty na nią patrzeć się dłużej ,ale po chwili zauważył ze harry nie jest
Sam i powiedział:
*Przepraszam stary bardzo mi jest przykro ze wam przeszkodziłem i już mnie nie ma –powiedział i wyszedł
Patrzyliśmy się na siebie przez minutę i usiedliśmy na łóżku rozmawiając i się śmiejąc przytuleni do siebie zasnęliśmy



Oczami Beth (bet)-wstałam bardzo spocona i zlana potem a to przez to ze śnił mi się koszmarny sen
W którym było ze zayn mnie zdradził i przepraszam mnie za to ,ale później  się okazało ze z tą co mnie
Zdradził ma dziecko załamałam się myśląc ze nie potrafię bez niego żyć szybko wzięłam nóź do reki i przecięłam sobie po nadgarstku po chwili wszyscy o prócz niego stali na de mną i mówi coś czego nie zdożyłam usłyszeć ponieważ się obudziłam wstałam z wielkim hukiem krzycząc :

-Nie nie zayn nie rób mi tego proszę cie –powiedziałam nagłos          
Mój chłopak to usłyszał poparzył się na mnie mówiąc :
*Kochanie spokojnie nie bój się już się jest wszystko dobrze ,to tylko zły sen –powiedział
Po 20 minutach uspokoiłam się i postanowiłam wziąć prysznic po przebraniu się i uczesaniu
Wyszłam z łazienki pod którymi stał już mój chłopak
Po przebraniu się zeszliśmy na śniadanie idąc do kuchni spotkałam na schodach kate ciągnęła liama za rękę patrzyliśmy się na nich jak od chodzą dobrą minutę a wszystkich miny wnioskowały tylko WFT...
Ale napotkałam wzrok nialla który parzyła się na nich z pogardą i zemstą przy tym uśmiechając się
Po zjedzonym śniadaniu odłożyliśmy wszyscy naczynia do zmywarki Harry i Em gdzieś się zmyli
Lou pojechał do Eleonor .A Niall siedział przed telewizorem postanowiliśmy z zaynem dołączyć do niego
Ale po chwili  wyleciał z salony wkurzony i pobiegł do pokoju hazzy  po niecałych 20 minutach przyszedł do salonu i siadną  sobie na kanapie wcinając Zelki które trzymał w ręce
Po 3 godzinach oglądania i rozmawiania oddaliśmy się do swoich pokoi (ja ,Zayn i Niall)po minucie
Zamknęły się   drzwi od pokoju nialla . a my z zaynem udaliśmy się do swojego pokoju
Po 20 minutach wtuleni w siebie daliśmy się porwać  obiciom  morfeusza …





Uff mam nadzieje ze się spodoba mój 23 rozdział
I musze powiedzieć ze przy tym rozdziale napracowałam się bardzo ciężko
Cały dzien.  pisałam i nie mogłam nic wymyśleć to przez chwilowy brak weny
Której mi zabrało ale mam nadzieje ze z następnych rozdziałach mi dopisze szczęście
I uprzedzam będzie się działo dużo wrażeń ,kłótni ,sprzeczek , ale nie martwcie się wszystko zakończy  się
Dobrze .czekam na wasze opinie i  komentarze do rozdziału
Całuje bardzo gorącą wasza blogerka :P



a teraz zdj naszych chłopców :

ten rozdział dedykuje moim dwóm wariatkom które kocham na życie i dziękuje ze dajecie mi tyle siły codziennie i oczywiście dla Kamili która urzekła mnie swoją osobą 
dzięki dziewczyny za to ze jesteście ze mną :**
 Beth i Em i Kamila ;*:P